Nie mam zbytnio pomysłu co tutaj napisać. Może zwykłą formułkę, że jestem mężatką, mamy dwójkę dzieci – syna i córkę. Poza tym w domu są dwa duże psy, żółw, chomik i rybki.
Całym moim życiem są teraz dzieci i poświęcam im całą swoją uwagę. Jestem na urlopie wychowawczym i nie mam pomysłu co robić w życiu innego jak dzieci pójdą do szkoły. Nie chcę wracać do pracy na 8 godzin i nie mieć kontaktu z rodziną. Akurat mamy dobrą sytuacje finansową, że nie muszę pracować. Fakt, że maż ma na utrzymaniu całą rodzinę, ale dobrze sobie radzi:). Podział obowiązków jest oczywisty ja siedzę w domu i wychowuje dzieci, a mąż pracuje. Stara mi się pomagać, ale wiadomo, nie zawsze to wychodzi. Nie ukrywam, że wrę się do pracy, bo ile można siedzieć w domu, ale póki co to nie ma takiej możliwości abym pracowała.
Jak skończy się urlop wychowawczy to czekam na propozycje pracy, tylko proszę pamiętać „szukam pracy na półetatu” :).
Pisanie felietonów to jakaś odskocznia od wychowywania dzieci i siedzenia cały czas w domu. Oczywiście nie jestem zdesperowaną kurą domową, ale jak ktoś siedzi w domu 4 lata to chyba wie jak ja się czuję. Czasami są dni, że jestem taka szczęśliwa i mam speed aż uuuu, a czasami jak to kobieta zmienna jest i mam swoje humorki.
Na koniec dodam, że jestem normalna osobą, lubię czytać fantasy. Marzy mi się domek w górach i może jeszcze nad morzem. Tam gdzie będzie cisza i szum morza lub widok gór.
Jak coś mi wpadnie do głowy to napiszę coś jeszcze i dodam do tej zakładki. Chociaż cała ja jestem w felietonach i chyba tam możecie mnie poznać najbardziej. :)
O ciąży