Mamy grupkę znajomych, ale nie spotykamy się z nimi często. Powód jest jeden, że zbytnio nie przepadamy za nimi. Tak naprawdę mamy tylko jednych przyjaciół których lubimy i chętnie pomagamy. Dlaczego nie przepadamy za innymi bo wymyślają nie stworzone historie takie jak np. mam raka, inni zapomnieli nas zaprosić na wesele :(, a jeszcze inni wolą konkurować z nami o kasę, ilość znajomych itd. )
Zastanawiam się czy jestem tak bardzo zdesperowana tym, że siedzę w domu i chciałabym spotykać się już wszystko jedno z kim. Czy lepiej mieć jednych znajomych, ale prawdziwych i wiedzieć, że mogę nam nich liczyć. Zbliżają się moje imieniny a ja nie mam kogo zaprosić. Chciałabym zorganizować trochę większą imprezę grillową niż tylko dla 4 osób.
Czy należy akceptować ludzi takim jakimi są? Czy lepiej mieć grupkę ludzi z którymi się dobrze dogadujemy?
Najgorsze jest to, że zawsze chcemy mieć wszystko już teraz, ale tak się nie da. Znajomość ludzi przyjdzie małymi kroczkami, tylko ja już się nie mogę doczekać. Trzeba czasu aby wypracować przyjaźń a przede wszystkim poznać ludzi. Na razie powinnam cieszyć się, że mamy chociaż jednych przyjaciół, takich prawdziwych.
>>podyskutuj o felietonie na forum
Treść artykułu chroniona jest prawem autorskim, kopiowanie bez zgody autorów zabronione.
O ciąży