// Wychowanie dziecka

Wychowanie dziecka

 Dochodzę do wniosku, że wychowanie dziecka to trudna rzecz. A nawet bardzo. Chciałabym wpoić dzieciom dobre nawyki oraz pewność siebie. Niestety, ale rodzice mi nigdy nie mówił, że robisz dobrze, że jestem z ciebie dumna, uwierz w siebie itd. Wydaje mi się, że brak takich słów spowodował, że boję się wielu rzeczy i nie jestem pewną siebie osobą. Nie znam swoje wartości.

 Uważam, że każdy jest lepszy ode mnie, że lepiej wie ode mnie. Widać chociażby to, że boję się podejmować decyzji, boję się wzięcia odpowiedzialności na siebie. Co innego gdy jestem sama w domu to wtedy myślę normalnie, ale jak ktoś jest obok to nagle milknę.

 Nie obwiniam rodziców, że mnie nie nauczyli pewności czy wiary w siebie. Po prostu wydaje mi się, że rodzice powinni mówić takie rzeczy do dzieci, aby uwierzyli w siebie. Wtedy dziecko poradzi sobie w życiu. Ta wiara w siebie jest bardzo ważna. Dopiero teraz widzę jak wiele rzeczy jest istotnych w wychowywaniu dziecka. Widzę czego mi brakowało jak byłam mała i mam nadzieje, że dam to swoim dzieciom. Chciałabym nauczyć ich wielu rzeczy.

 Moja mama traktowała mnie jak swoją przyjaciółkę, zawsze o wszystkim mi mówiła. Teraz wiem, że to błąd. Powinien być dystans między mamą a córką. Moja mama w ogóle nie miała przyjaciół i teraz nawet nie ma. Nie jest złą osobą, jestem bardzo miła. Chodzi o to, że nie miała czasu na zawieranie i podtrzymywanie relacji. Całe życie poświęciła mi i mojemu bratu. Nawet teraz jej życie jest przystosowane do nas. Nie wiem czy to takie dobre.

 Czasami wydaje mi się, że moja mama za bardzo obciążyła mnie problemami z moim ojcem. Jak się kłócili to ja wysłuchiwałam żalów mamy, a powinna słuchać tego koleżanka. Oczywiście do tej pory tak jest, że ja wysłuchuje ciągłych problemów mamy. Jest to dla mnie zbyt duże obciążenie, ale z drugiej strony czuję, że muszę to robić, bo jest taka sama. Po prostu żal mi jej i jestem między młotem a kowadłem.

 Wiem, że swoich dzieci nie będę obciążać swoimi problemami, nawet jak będzie mi ciężko. Pod drugie szukam koleżanek, aby mieć na przyszłość kogoś z kim mogę pogadać o sprawach rodzinnych, o seksie itd.

 Wiem też, że źle jest jak rodzice kłócą się przy dzieciach. Słuchać tych wszystkich przykrości a propos jednego czy drugiego rodzica. Później robią się jakieś podziały. Niestety, ale czasami kłócę się z mężem przy dzieciach i najgorsze jest to, że wiem, że nie jest to dobre, a i tak to robię. Naprawdę muszę się nad tym zastanowić.

 Kolejna rzeczą to brak mi było wspólnych wyjazdów z rodzicami. Zazwyczaj byłam posyłana na wakacje do cioci lub na kolonię. Z rodzicami może ze dwa razy wyjechaliśmy. Brak takiej rodzinnej atmosfery, czasu spędzania z rodziną. Tutaj to raczej wina ojca, bo on nie lubi czegoś takiego. Dla niego całym światem był i jest samochód.

 Chciałabym aby dzieci mnie kochały i szanowały. Tak bardzo mi na nich zależy. Są całym moim światem. Wiem, że czasami się wkurzam krzyczę na nich, ale bardzo je kocham.

>>podyskutuj o felietonie na forum

Treść artykułu chroniona jest prawem autorskim, kopiowanie bez zgody autorów zabronione.

---

                                                                 

---
Dziecko - Dziecko - okna pcv kraków - Najlepszy Sposób na kurzajki - Extensor