// Kolka

Kolka


 Teoretycznie jako, że mam dwójkę dzieci powinnam mieć doświadczenie w sprawie kolek. No cóż chyba tak. Piszę chyba bo moje dzieci nie miały kolek. Powiem jak opiekowałam się dziećmi, może to coś Wam – mamą pomoże, których dzieci mają problemy z kolkami.
 Pierwsze dziecko zaczęłam karmić piersią po tygodniu, ponieważ dopiero wtedy dostałam mleko. Syn przez ten okres był na sztucznym. Karmiliśmy go normalnie, tak jak powiedziała nam położna, a w razie wątpliwości szukaliśmy w necie. Sprawdzaliśmy ile dziecko powinno jeść w danym tygodniu i tak to stosowaliśmy. Dostawał takie małe mleczko w butelkach Bebiko. Nie podgrzewaliśmy mleka, tylko wstawialiśmy do kubka z gorącą wodą tak aby trochę się na grzało, albo trzymaliśmy na grzejniku.
 Po tygodniu zaczęłam karmić piersią. Przeczytałam w książkach, że matka musi uważać co je, aby dziecko nie miało kolek lub alergii. Jako, że mój syn okazał się strasznym alergikiem musiałam kontrolować jedzenie. Spożywałam tylko gotowanego kurczaka, chleb, wodę i czasami piłam lekką herbatę. Syn nie miał ani jednej kolki. Raz miał problem z załatwieniem się, ponieważ trafiłam na tak „genialnego lekarza, że stwierdził, że lepiej będzie jak przejdę na sztuczne skoro alergik. No cóż zrobiłam tak, ale po jednym dniu, stwierdziłam, że to błąd. Jeden dzień dostawał sztuczne mleko i stąd pojawiły się problemy ze zrobieniem kupki. Po podaniu czopka glicerynowego odpuściło. Lekarze mówią aby nie podawać dzieciom zbyt często czopków, bo potem mogą mieć problemy z załatwianiem się samemu. Nie wiem czy to prawda czy nie. Czekam na jakieś opinie.
 Prawdopodobnie pomagają też na kolki krople takie jak Espumisan. Nie wiem ale może czasami warto spróbować.
 Kolejne moje dziecko było od razu karmione piersią. Jako, że bałam się, że może to być znowu alergik, ograniczyłam również spożywanie posiłków do minimum. Ale coś mnie podkusiło aby zacząć konsumować inne rzeczy. Jadłam wszystko, wędliny, smażone mięso, schabowe, truskawki, czereśnie, jogurty, słodycze, piłam herbatę, kawę, napoje gazowane i nic. Moje dziecko nie miało żadnych kolek ani wzdęć. Nie wiem czy dobrze robiłam. Ale przecież w owocach, warzywach jest dużo witamin to raczej nie mogłam zaszkodzić dziecku.
 Wiem, że zdarza się, że mamy przekarmiają dzieci. Jeśli dziecko powinno dostać 50 ml mleka, a dają np. 70 ml bo dłużej pośpią to mylą się. Wydaje mi się, że dzięki takiemu postępowaniu powodują kolki u dzieci. Małe dziecko ma malutki żołądek. Podawanie też mleka sztucznego co 1 godzinę zamiast 2-3 też ma swoje negatywne konsekwencje.
 Moja córeczka przez miesiąc musiała być na sztucznym, ponieważ miałam problemy zdrowotne. Podawaliśmy jej mleko co 2-3 godziny i tyle co było napisane. Czasami lepiej aby dziecko wypiło mniej mleka niż ma być przekarmione i potem ma mieć problemy z brzuszkiem. Problem pojawił się gdy przechodziliśmy ze sztucznego na pierś. Mała miała problemy z załatwieniem się, ale ustąpiło to po kilku dniach. Podawaliśmy jej herbatkę na trawienie. Wypijała tylko 20 ml, a żeby herbatka pomogła powinna wypić ok 40 ml.
 Ostrzegam też, że tak jak w przypadku mojego syna uważałam z jedzeniem. Jest alergikiem i mamy które mają dzieci alergików powinny szczególnie uważać co jedzą. Można spowodować, że dziecko ssące mleko matki, może wylądować na ostrym dyżurze z powodu alergii np. gwałtowną wsypką lub wysoką temperaturą.
 Nie wiem od czego tak naprawdę zależą kolki, czasami trzeba zmienić sposób żywienia, lub po prostu sprawdzić czy wszystko dobrze robimy. Dodam jeszcze to, że zanim zaczęli odwiedzać nas rodziny, znajomi aby zobaczyć dziecko minęło 2 miesiące od porodów. Stwierdziliśmy że taki okres ochronny dla naszych niemowlaczków będzie dobry. Wiadomo, ze rodzice i rodzeństwo widziało dzieci już po 3 dniach, ale byli wyrozumiali i przychodzili rzadko i tylko na chwilkę.
 Ojej przepraszam raz nasza córka dostała kolkę podczas karmienia sztucznych mlekiem. Mąż podejrzewa, że za szybko wsadziliśmy ją po karmieniu do samochodu i pojechaliśmy na przejażdżkę.
 Jeszcze jedna praktyczna rada, a mianowicie dziecku musi po każdym jedzeniu odbić się. Ba każdy to chyba wie. Chociaż naszemu synowi nie odbijała się po jedzeniu, natomiast córce tak. Prawdopodobnie odbijać może się aż do 9 miesiąca życia. Jeśli chodzi o kolki to przeważnie kończą się po 3 miesiącu życia.

>>podyskutuj o felietonie na forum

Treść artykułu chroniona jest prawem autorskim, kopiowanie bez zgody autorów zabronione.

---

                                                                 

---
wesele - akta osobowe - lampy lampy lampy - amortyzatory - amortyzatory